
Poniedziałkowe spotkanie z dr hab. Marcelim Tureczkiem – historykiem z Instytutu Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego poruszało niezwykle istotny temat. Prelekcja dotyczyła bowiem dóbr kultury wywiezionych z naszych terenów podczas II wojny światowej oraz problematyki związanej z ich odzyskiwaniem. Choć sprawę można traktować zero-jedynkowo, to jednak w rzeczywistości okazało się, że jest to temat niezwykle złożony, który można rozpatrywać w wielu aspektach, oczywiście przede wszystkim prawnych, ale też moralnych, emocjonalnych i zwyczajnie ludzkich.
Problem zawłaszczania dóbr kultury istniał od zawsze, istnieje w świetle obecnych wydarzeń, chociażby na wschodzie, również dzisiaj. Jednak, jak potwierdził prelegent, polityka niemiecka w okresie II wojny światowej, a nawet podczas przygotowań do niej, zakładała zniszczenie etniczne i kulturowe podbijanych narodów. Dowiedzieliśmy się, że obecnie stworzona udokumentowana lista rzeczy zagrabionych na terenie Polski w latach 1939-1945, która z pewnością nie obejmuje wszystkich strat, zawiera ponad pół miliona pozycji. Zaś odzyskiwanie zagrabionego mienia jest procesem skomplikowanym i długotrwałym, wymagających wielu procedur, w którym rolę odgrywa wiele złożonych czynników.
Jednym z nich, najistotniejszym, są różnice w wykładni prawa niemieckiego i polskiego. Tereny naszego kraju wg granic zatwierdzonych po II wojnie światowej podczas konferencji poczdamskiej, nie były i nie są traktowane tak samo. Ponieważ żaden z traktatów nie potwierdzał w pełni granicy wyznaczonej na Odrze, Niemcy jeszcze do lat 90. XX w., aż do podpisania polsko-niemieckiego traktatu granicznego, uważały tereny zachodnie, które weszły w skład powojennej Polski za ziemie niemieckie, znajdujące się „pod tymczasową administracją polską”. Inaczej zatem traktowane są przedmioty z wywiezione z terenów należących do Polski przed 1939 r., a inaczej z tzw. „ziem odzyskanych”. Inaczej ma się również sprawa w stosunku do przedmiotów wywiezionych, znajdujących się w instytucjach państwowych na terenie Niemiec, straty te w większości zostały ustalone, a zupełnie inaczej ma się sprawa przedmiotów znajdujących się w rękach prywatnych. Różnice dotyczą także tego, czy przedmioty te znajdują się na terenach dawnego RFN, czy dawnego NRD.
Proces odzyskiwania wywiezionego mienia wymaga niesamowitej precyzji, a zarazem delikatności, nie wszystkie bowiem pochodzące z Polski przedmioty znajdujące się na terenie Niemiec zostały zagrabione. Niewątpliwym faktem jest jednak to, że Polska w okresie II wojny poniosła największe straty w kontekście dóbr kultury. Skonfiskowane i wywiezione zostały dzieła sztuki, zabytkowe przedmioty, burzone były zabytki, bezpowrotnie niszczono zbiory bibliotek i państwowe archiwa. Takich przykładów są setki tysięcy. Oprócz niewątpliwej wartości materialnej, mają one ogromną wartość emocjonalną, stanowią o naszej kulturze, pamięci i tożsamości.
Ta niezwykle interesująca, merytoryczna i pełna pasji prelekcja odbyła się w ramach cyklu “Biblioteka Regionu”.