
W piątek, 9 grudnia, w naszej bibliotece miało miejsce pierwsze spotkanie z cyklu
W świecie czarnych płyt. Cykl ten zainicjowała kilka miesięcy temu, w jednym z nowotomyskich lokali, społeczność Niezależnego Forum Nowego Tomyśla, zaś kolejne wieczory przy gramofonie odbywać się będą już na stałe w gościnnych progach biblioteki. Melomani – miłośnicy muzyki zapisanej na winylowym krążku oraz ci, którzy z racji młodego wieku nie znali dźwięku gramofonu, mieli okazję wysłuchać fragmentów płyt z polską muzyką z lat 70. i 80. Wybrał je z własnej kolekcji i zaprezentował twórca bloga Gdyby wszystkie słowa, poświęconego muzyce polskiej – Szymon Pigla.Zanim podzielił się swoimi muzycznymi fascynacjami, w klimat lat 70. i 80. – wprowadziła zebranych gospodarz wieczoru – bibliotekarka Sylwia Kupiec. Po krótkim wstępie na temat historii płyty winylowej i gramofonu, ilustrując swoją prezentację fotografiami, zabrała starszych melomanów w niedaleką podróż sentymentalną, do czasów pustych sklepów, kartek żywnościowych, kolejek, festiwali piosenki radzieckiej i żołnierskiej, czołgów na ulicach i wszelkich absurdów, ale także festiwali w Jarocinie, rodzących się w Polsce subkultur oraz debiutu popularnych do dziś zespołów, które w tamtych czasach nagrywały swoje płyty tylko na winylu. Klimatu PRL-u dopełniał wystrój sali – nie zabrakło mebli w stylu art deco i szklanek z metalowymi „koszyczkami” oraz zabytkowych gramofonów, płyt i pocztówek dźwiękowych. Oczywiście to im poświęcona była cała reszta wieczoru.
Opowieść o swojej muzycznej pasji Szymon Pigla rozpoczął od pierwszych inspiracji trójkowymi audycjami Marka Niedźwiedzkiego czy telewizyjną wideoteką Krzysztofa Szewczyka i Wojciecha Pijanowskiego. Pierwsze ulubione piosenki odtwarzał za pomocą magnetofonu Kasprzak, później zaś zafascynował go czarny krążek. Opowiadając o tym, jak zdobywał poszczególne pozycje kolekcji, zawierającej wiele unikatowych płyt długogrających i singli, zaprezentował charakterystyczne dla tamtych lat, choć nie wszystkim znane utwory.
Jako pierwszy zabrzmiał singiel zespołu Woo Boo Doo – Ja mam Fijoła, kolejny był Kapitan Nemo i jego singiel SOS dla planety, płyta Pod prąd KSU, Leszek Winder, utwór Rock Me Now z płyty Blues Forever, bardziej popularne piosenki: Raz dwa, raz dwa Maanamu i Otoczony De Mono oraz utwory m.in. Stanisława Wenglorza, Armii i Perfectu.
Prezentacjom utworów, brzmiących w sposób wyjątkowy – o czym nie trzeba przekonywać nikogo, kto ceni charakterystyczny miękki dźwięk i trochę trzasków w tle – towarzyszyła też prezentacja oryginalnych okładek, powiększonych dodatkowo za pomocą rzutnika. Bo okładki właśnie, to coś – jak powiedział Bloger – co jest dziełem sztuki samym w sobie, wartością dodaną płyty. Wspaniałe są szczególnie te, które robione były w tamtych czasach, bez użycia programów komputerowych, dziwi więc fakt, iż w edycjach CD zastępuje się je nowymi.
Obok okładek wykonanych kilka dekad temu, dla porównania można było też zobaczyć okładki współczesnych płyt, przyniesione już przez inną melomankę.
O polskiej muzyce – jak sam zapewnił – Szymon Pigla mógłby mówić godzinami, jednak czas spotkania, na zakończenie którego gość powiedział jeszcze kilka słów o swoim blogu – musiał dobiec końca. Po zamknięciu jego oficjalnej części, był jeszcze moment na rozmowy, oglądanie starych gramofonów i płyt ze zbioru gościa, biblioteki oraz przybyłych na spotkanie miłośników winyli.
Już wiemy, że w nowym roku odbędzie się kolejne spotkanie z cyklu W świecie czarnych płyt, tak więc wszystkich jej miłośników już dziś zapraszamy do biblioteki.