Główne bohaterki, zimna Pani bizneswoman – Nina oraz pogodna staruszka o imieniu Natalia w tym samym czasie pojawiają się w szpitalu uzdrowiskowym – sanatorium „Marzenie” w Ciechocinku. Kobiety nie znoszą się od pierwszego wejrzenia. Gdyby mogły, nie spotkałyby się nigdy więcej. Niestety nie mają wyjścia… Los (oraz siostra przełożona, z którą się nie dyskutuje) sprawia bowiem, że trafiają do tego samego ciasnego pokoiku. Najbardziej niedopasowana para, jaką można sobie wyobrazić, skazana na siebie przez cztery długie tygodnie.Gorzej być nie może, prawda? Ależ może! Ukochany Niny wyjeżdża samotnie w podróż, która miała być ich poślubną, po czym dziwnym trafem przestaje odbierać telefon i odpisywać na maile, a firma pod jej nieobecność zaczyna dryfować ku przepaści. Z kolei Natalia musi w tajemnicy przed siostrą przełożoną zniknąć z Ciechocinka na 36 godzin, by wykonać najważniejsze zdjęcie w swoim życiu. W dodatku w sanatoryjnym basenie pływa nieboszczyk, którego nazwiska nie zna nawet wszystkowiedząca siostra przełożona. Wszystko wskazuje na to, że zabić go mogły tylko Nina i Natalia. Czy przełamią niechęć i odeprą zarzuty, wspólnie rozwiązując tę zagadkę? Idealna powieść na plażę, hamak czy leżak!

To wielowątkowa, efektownie skonstruowana powieść, która pozwala czytelnikowi odczuć całą paletę emocji. Autorka osadziła tę historię w dwóch płaszczyznach czasowych. Poznajemy współczesność, w której za sprawą tajemniczego listu z francuskiej kancelarii, Magda udaje się do Paryża, tam otrzymuje od adwokata zmarłego wuja plik enigmatycznych listów, kwitów i pamiątek. Listy są odzwierciedleniem innego stulecia, ukazują wstrząsające losy Basi i Janusza — tylko, dlaczego stryj postanowił opowiedzieć Magdzie historię nieznanych jej ludzi? Jaka tajemnica drzemie w spadku po wuju? Dodatkowo Magda przed wyjazdem do Francji rozstała się z Michałem, który ją rozczarował, zatajając złożoną przeszłość. Czy nadszarpnięte zaufanie może być właściwym gruntem pod trwały i szczęśliwy związek?

Jak sprawić, by roboty wykonywały polecenia?
Zapraszamy dzieci w wieku od 7 lat na warsztaty programowania robotów Finch, prowadzone przez automatyka Elwisa Nowosadzkiego.
Sympatycznie wyglądające maszyny zostały stworzone w celu nauki podstaw programowania, skierowanej zarówno do dzieci jak i dorosłych. Da się je zaprogramować przy użyciu najpopularniejszych języków programowania do wykonywania takich sztuczek, jak wydawanie dźwięków, rysowanie, ruch, czy emitowanie sygnałów świetlnych.
Zapisy pod nr tel. 614421274

„Pora westchnień, pora burz” to książka, która porusza najgłębsze struny duszy, łącząc w sobie cudowną historię i dojrzały, zachwycający warsztat literacki.

Lwów, 1938 rok. Lilka wraz z koleżankami przygotowuje się do matury, ma marzenia, plany na przyszłość. Z niecierpliwością czeka na każdy list od swojego ukochanego, a serce gwałtownie przyspiesza na jego widok. Lilka, jak wszystkie jej koleżanki, z nadzieją patrzy w przyszłość. Życie toczy się spokojnym rytmem w wielokulturowym Lwowie, młodzi ludzie toczą długie dyskusje na tematy polityczne, bawią się, śmieją. Polacy, Ukraińcy i Żydzi żyją obok siebie w jednym mieście, pozdrawiając się serdecznie na ulicy. Coraz głośniej jednak mówi się o wybuchu wojny, a wraz z jej nadejściem wychodzą na wierzch głęboko ukryte pretensje i zadry z przeszłości. W jednej chwili przyjaciel staje się wrogiem, a Lilka musi przejść przyspieszony kurs dorastania, by poradzić sobie w nowych, trudnych czasach. Pora westchnień minęła, nadeszła pora burz.

Powieść podzielona jest na dwie części, pierwsza z nich to „Pora westchnień”, druga – „Pora burz”. Autorka pokazała różnicę między tymi dwoma zupełnie odmiennymi, chociaż przecież nieodległymi od siebie rzeczywistościami. Bohaterami powieści są prawdziwi ludzie, a ich emocje

To jedna z tych książek, nad którymi niełatwo jest przejść do porządku dziennego, których wstrząsająca wymowa burzy nasz wewnętrzny spokój, wyzwala najbardziej gwałtowne emocje i na bardzo długo pozostaje w pamięci.

Pięcioletni Jack mieszka wraz z Mamą w Pokoju, który dla niego jest całym światem, a dla niej więzieniem. To jedyne miejsce, jakie zna – tu się urodził, tu dorastając bawi się i uczy ze swoją Mamą. Chłopiec jest właściwie szczęśliwy – nie znając innego życia rozkoszuje się nieustanną obecnością i bliskością Mamy; niepokoją go jedynie krótkie wizyty Starego Nicka, którego Mama się boi, a jednocześnie nienawidzi. I ma ku temu powody – ten człowiek przed siedmiu laty porwał ją i zamknął w dźwiękoszczelnym Pokoju, niemym świadku jej gehenny oraz narodzin Jacka. Młoda kobieta przez całe lata musiała znosić gwałty, poniżającą wegetację na łasce i niełasce potwora wielokrotnie będąc na skraju załamania nerwowego. Jednak narodziny syna niespodziewanie dały jej zastrzyk siły, determinacji, kreatywności, obudziły w niej bezgraniczną macierzyńską miłość, dzięki której udało się jej stworzyć synkowi w miarę bezpieczny i normalny świat – oczywiście na tyle, na ile było to możliwe w podobnych warunkach. Jack dosłownie ocalił jej życie, sprawił, że miała dla kogo żyć, że obok palącej nienawiści w jej duszy znalazło się też miejsce dla bezwarunkowej miłości, która wystarczała im obojgu. Następuje jednak taka chwila, w której kobieta zdaje sobie sprawę, że bystremu i inteligentnemu pięciolatkowi, który z wiekiem zaczyna zadawać coraz więcej trudnych i niewygodnych pytań, wyjaśnienia, którymi go karmi, nie wystarczą na długo. Uświadamia sobie również, że ze strony Starego Nicka grozi im niebezpieczeństwo większe, niż do tej pory; szaleńcza obawa o życie Jacka mobilizuje ją do obmyślenia desperackiego i karkołomnego planu…

W bibliotece w Jastrzębsku Starym, aby zachęcić dzieci do czytania i korzystania ze zbiorów bibliotecznych, bibliotekarki Danuta Beyga i Bożena Kozłowska prowadziły od lutego 2016r. cykl spotkań pod hasłem – „Czytamy bajki naszych marzeń”. Na każdym spotkaniu dzieci poznały nową książkę i ciekawostki jej dotyczące. Słuchały, wypowiadały się, zadawały pytania, opowiadały o własnych przeżyciach, tworzyły rysunki, współpracowały ze sobą i zdobywały nowe wiadomości. Każde dziecko uczestniczące w zabawie otrzymało graficzną kartę podzieloną na 9 wolnych pól, na którą, na każdym kolejnym spotkaniu naklejały kolejną sylabę, aby w efekcie powstało hasło: CZY TA MY BAJ KI NA SZYCH MA RZEŃ. Przez ten czas dzieci poznały wiele bajek, wierszy i opowiadań, m.in. „O panu wielorybie i małej SZu” Joanny Plesner, „Pan Maluśkiewicz i wieloryb” Juliana Tuwima, „O trzech świnkach”, „Legenda o rogalach Marcińskich” Elizy Piotrowskiej, opowiadania i bajki związane z tradycjami wielkanocnymi, „Dropsik i jego przygody”, „Czarownica i kociak” Maji Strzebońskiej, czy „Złota gąska” Braci Grimm. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się książki o zwierzętach. To one budziły w małych obrońcach i miłośnikach zwierząt najwięcej emocji. Podczas zakończenia roku szkolnego, kiedy już ostatnia bajka została wysłuchana i ostatnia sylaba naklejona na kolorowe karty, dzieci uczestniczące w bajkowych spotkaniach otrzymały dyplomy czytelnika, które z dumą zabrały do domów. Po wakacjach planowany jest kolejny następny cykl spotkań czytelniczych, tym razem pod hasłem: „Bajkowy detektyw”, który rozwijał będzie słuchanie ze zrozumieniem i inwencję twórczą u młodych czytelników.

Wakacyjna Strefa Koloru serdecznie zaprasza młodych czytelników do wzięcia udziału w letnich warsztatach:

malowania koszulek,

programowania robotów,

rysowania mangi,

a także do skorzystania z wakacyjnej walizki pełnej książek, które każdego wprawią w przyjemny, letni nastrój.

Informacje i zapisy na zajęcia warsztatowe – tel. 614421274

Odyseja odważnej Afganki, która wraz z rodziną próbuje przedostać się do lepszego świata – pierwsza tak poruszająca powieść o uchodźcach.

Mahmud kocha swoją żonę Feribę ponad życie. Są razem szczęśliwi i dobrze im się wiedzie. Wszystko jednak się zmienia, gdy w ich kraju wybucha wojna, a do władzy dochodzą talibowie. Mahmud z zawodu inżynier, staje się celem nowego reżimu fundamentalistów i zostaje zamordowany. Feriba, zmuszona do opuszczenia Kabulu z trójką dzieci, ma tylko jedną nadzieję: przedostać się do Europy i dołączyć do rodziny siostry w Anglii. Pod osłoną nocy, dzięki fałszywym dokumentom i życzliwym uchodźcom spotykanym po drodze, Feriba przedziera się do Iranu. Wyczerpana, zrozpaczona, ale zarazem silnie zdeterminowana, nielegalnie dociera aż do Grecji. To w tym kraju rozegra się prawdziwy dramat: na ruchliwym rynku nastoletni syn Feriby, Selim, zostanie rozdzielony z resztą rodziny. Główna bohaterka, stojąc w obliczu tragicznego wyboru, decyduje się na dalszą podróż z dwójką pozostałych dzieci, Selim zaś wpada do tak zwanego podziemia – grupy niezidentyfikowanych Afgańczyków, którzy nawiedzają ulice europejskich stolic.

Czy Feriba i Selim w końcu się odnajdą? Czy uda im się zacząć nowe życie na europejskim kontynencie? Jak potoczą się ich dalsze losy jako uchodźców w obcej dla nich kulturze?

W czwartek, 30 czerwca w naszej Galerii na Piętrze miało miejsce otwarcie wystawy zatytułowanej „Nowotomyska retrospektywa – 230 lat historii miasta”.
To wystawa prezentująca zarys stosunkowo krótkich, ale interesujących dziejów Nowego Tomyśla, zawierająca bogaty materiał ikonograficzny pochodzący ze zbiorów Ośrodka Wiedzy o Regionie naszej biblioteki, Nowotomyskiej Galerii Internetowej oraz Gimnazjum im. F.Szołdrskiego w Nowym Tomyślu.

Wystawę otworzyła kierownik Działu Udostępniania i Informacji – Róża Mleczak. Powitała ona przybyłych gości słowami: „Bardzo cieszy mnie państwa widok, bo fakt, że tak licznie przybyli państwo do nas najlepiej świadczy o tym, że historia nie jest tematem odległym, ale wręcz przeciwnie: wśród nas jest wciąż żywa. Dotyczy to zarówno historii najnowszej, którą tworzymy sami, jak i tej dalszej, której możemy być dziś bliżej dzięki naszej wystawie”. Zachęciła do jej uważnego zwiedzania, do poszukiwań i odkrywania nowych faktów i ciekawostek z historii Nowego Tomyśla, a być może nawet i odnalezienia bliskich osób czy znajomych.
„Większość informacji dotyczy przedziału czasowego od założenia miasta do pierwszej połowy XX w., skromniej wyeksponowane są lata późniejsze, ale na ich temat jest znacznie mniej opracowań i zbieranie informacji było paradoksalnie trudniejsze. Dla osób dobrze znających dzieje miasta wystawa nie będzie zapewne niczym nowym, natomiast mamy nadzieję, że osobom mniej zaznajomionym z tematem, a także odwiedzającym nas wakacyjnym gościom przybliży trochę historię miasta”. – powiedziała autorka opracowania graficznego wystawy, specjalista do spraw edukacji regionalnej nasze biblioteki – Grażyna Matuszak.  Podziękowała ona wszystkim, dzięki którym udało się pozyskać tak cenne informacje i materiały ikonograficzne.

Wernisaż został urozmaicony prezentacją krótkich, różnorodnych form filmowych z lat 2011-2015, których autorami są: Urząd Miejski, Krystian Rybakowski, Krzysztof Mierzejewski, Waldemar Kliszko, Tomasz Rugała. Pokazane zostały również filmy: GNT Media z 2012 autorstwa Patryka Kawy i Mateusza Kosiby oraz odwołujący się do uroczystości 97. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego Fan Klubu Nowy Tomyśl.

Czwartkowy wieczór był niewątpliwie sentymentalną podróżą po zakamarkach historii, zaułkach pamięci i meandrach wspomnień – a wszystko to w granicach i na starych fotografiach Nowego Tomyśla. Podróże te będzie można odbywać niemal przez całe wakacje, bo aż do 27 sierpnia. Dzięki temu, że ekspozycja ma formę mobilnych rolapów, po okresie wakacyjnym będzie również udostępniana innym instytucjom edukacyjnym i kulturalnym.

 

Pułapka” to thriller psychologiczny o niecodziennej fabule. Główną bohaterką jest dobiegająca czterdziestki pisarka, która od 12 lat nie opuszcza swojego domu. Wszystko przez traumę, jakiej doznała, gdy przed laty była świadkiem zabójstwa swojej młodszej siostry, Anny. Udało jej się wówczas zobaczyć mordercę, ale mimo tego policja nie zdołała go zidentyfikować i odnaleźć. Teraz, przez zupełny przypadek, kobieta trafia na jego ślad. Twarz mordercy swojej siostry widzi bowiem w telewizji. Okazuje się, że to znany dziennikarz, Victor Lenzen. Pytanie tylko, czy Linda ma rację? Czy to na pewno on zabił jej siostrę? Rozchwiana emocjonalnie bohaterka jest narratorką tej powieści i to jej musimy wierzyć albo i nie. Lindą targają sprzeczne myśli, emocje, wspomnienia są nie do końca jasne i wyraźne. Po dwunastu latach w zamknięciu jej mózg ma prawo szwankować. Co więcej, ona sama nie wie, czy może wierzyć sobie samej. Ale postanawia zwabić do siebie mordercę siostry i go zdemaskować. W tym celu zastawia na niego tytułową pułapkę – tworzy książkę, w której opisuje morderstwo swojej siostry, licząc, że dziennikarz odnajdzie w niej siebie i jednocześnie chętnie zgodzi się na wywiad w domu Lindy. „Pułapka” to książka z intrygującymi zwrotami akcji i do samego końca nic nie jest pewne.