Gościem koncertu noworocznego, który miał miejsce w czwartek, 29 stycznia w sali widowiskowej naszej biblioteki był Zespół Kameralny AMICI CANTI pod dyrekcją Leszka Górki.
Zespół gościł już w naszej książnicy w czerwcu 2008 r. z okazji wystawy uśmiechów „Uśmiechnij się…”. Wówczas przeprowadził publiczność przez różne epoki w muzyce rozrywkowej. Tym razem, dzięki zaprezentowanemu repertuarowi zagościł w naszej książnicy klimat bożonarodzeniowo-karnawałowy.
Zawsze uśmiechnięty dyrygent Leszek Górka w ciekawy sposób wprowadzał do poszczególnych utworów. Publiczność oklaskiwała m.in. opowieść baśniową o wędrówce trzech króli, znaną wszystkim kolędę „Lulajże Jezuniu” i żywiołowe pastorałki. W drugiej części wieczoru królowały utwory karnawałowe, w tym m.in. XVIII. wieczna perełka Franciszka Bohomolca „Kurdesz”, dwie kompozycje renesansowe – jedna rodem z Francji, druga angielska, czy lubiana przez wszystkich „Szła dzieweczka do laseczka”, zwana niekonorowanym hymnem Polski. W naszym bibliotecznym karnawale nie zabrakło cha-chy Marii Koterbskiej „Serduszko puka w rytmie cha-cha”,tanga z opery „Piękna Arabella” oraz przeboju Elvisa Presleya „Take my hand”. Ten klimatyczny i nastrojowy wieczór zakończył utwór „Good night sweet heart” – Dobranoc słodkie serce.

AMICI CANTI – zespół kameralny z Buku. Powstał w 1996 r. z inicjatywy jego założyciela i dyrygenta – Leszka Górki. Przez wszystkie lata skład zespołu zmieniał się: od kwintetu poprzez sekstet, oktet, aż do ostatecznego kilkunastoosobowego składu. Trzon zespołu stanowią chórzyści byłego chóru parafialnego, którzy będąc jego odłamem, śpiewali muzykę odmienną co do stylu, techniki, ale też i stopnia trudności. Dziś tworzą grupę 13 „przyjaciół śpiewu”, która sięga po najróżniejsze perełki chóralistyki. Z dniem 1 lutego 2008r., opiekę nad zespołem kameralnym AMICI CANTI objął Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Buku.

Pierwsze w tym roku spotkanie w ramach naszego bibliotecznego cyklu Spotkań niebanalnych, które odbyło się w czwartkowy wieczór 16 stycznia, poświęcone było ognistemu flamenco.
Mimo, iż za oknami mróz, a może właśnie i dlatego – zaproponowaliśmy naszej publiczności prawdziwie rozgrzewającą podróż w krainę roztańczonej Hiszpanii. Poeta Federico Garcia Lorca powiedział o flamenco, że jest: głębsze niż wszystkie studnie i morza. Piękne, zmysłowe, mistyczne i tajemnicze. Przeszywające jak szpada wbita w kark byka. To rytualny taniec ognia i wody, pełen dumy, dzikości, szaleństwa i pragnienia.
W ten nieokiełznany świat flamenco wprowadzili naszych gości: Katarzyna Burgiel, Ewa Jakubiec i twórca prezentacji multimedialnej Jędrzej Szyguła.
Katarzyna Burgiel , absolwentka hispanistyki, prowadzi w Poznaniu prestiżową Szkołę Tańca Flamenco „La Tormenta”. Sama uczyła się flamenco w renomowanych hiszpańskich szkołach tańca. Tryskająca pozytywną energią przedstawiła historię flamenco, urozmaicając swoją opowieść ciekawostkami i barwnymi anegdotami. Jej prezentacja przeplatana była żywym flamenco, a tańcząca dumnie i z wielką gracją Ewa Jakubiec zdobyła wielkie brawa od naszej życzliwej publiczności. W jednym z wywiadów Katarzyna Burgiel tak oto określiła flamenco: Dzięki flamenco można wyrazić wszystkie uczucia które targają człowiekiem, od radości, kpiny, smutku, gniewu… Flamenco to droga w pokonywaniu własnych lęków, słabości, to odkrywanie siebie, wyjście z kompleksów, które tkwią w każdym z nas. Jest to próba akceptacji świata, ale przede wszystkim samoakceptacji, której czasami trzeba uczyć się całe życie. Kolorowe, falbaniaste suknie, kastaniety, wachlarze, stukające buty i wijące się zmysłowo ręce. Do tego gitara i rzewny śpiew. Emocje rodzą się, wybuchają i cichną. W ustach prawie czuć smak wina, a przed oczami stają hiszpańskie krajobrazy.
Czwartkowy wieczór sprawił, że wszyscy obecni na sali poczuli, i wyrafinowany smak hiszpańskiego wina i ciepło hiszpańskich krajobrazów.

Codziennie zalewa nas masa fotografii – obrazów wojny i głodu, ludzi sławnych i podziwianych, towarów, do których kupna się nas zachęca, prześlicznych modelek, idealnych mieszkań, mikroorganizmów i dalekich gwiazd, ważnych wydarzeń historycznych i momentów ważnych tylko dla nas. Fotografie przynoszą pod nasz dach odległe zakątki świata i przywołują przeszłość. Wszyscy mamy albumy (a mniej pedantyczni z nas – szuflady) pełne zdjęć naszych najbliższych czy nas samych sprzed lat (…)Tylko nieliczne jednak spośród niezliczonych fotografii, które mamy okazję oglądać, przyciągają uwagę i pozostają na dłużej w pamięci. Czym więc te właśnie obrazy różnią się od całej reszty? – pytają autorzy wydanej przez National Geographic ”Szkoły fotografowania”.

Z całą pewnością fotografie, które goszczą od poniedziałku w naszej bibliotecznej galerii są szczególne – pozwalają nie tylko przystanąć na chwilę, ale nawet zatrzymać się… Bije z nich dużo ciepła i humoru.
Autorem tych wyjątkowych prac jest Adam Polański – nauczyciel wychowania fizycznego Szkoły Podstawowej nr 2 w Nowym Tomyślu.
Otwarcie jego autorskiej wystawy miało miejsce w poniedziałkowy wieczór, 12 stycznia. Autor zdjęć z wielkim sprytem, spostrzegawczością i niezłą wprawą uchwycił momenty, chwile, sekundy… Swoje zdjęcia opatrzył trafnymi, czasem romantycznymi, a czasem bardzo dowcipnymi podpisami. Płynie z nich wrażliwość na piękno otaczające przyrody oraz na drugiego człowieka.
Obok niezwykle urokliwych fotografii chwalących przyrodę i żywioły, znalazły się również tzw. „zdjęcia uliczne” – te najbardziej intrygujące i najbardziej lubiane przez samego autora. Nawet mały kawałek świata jest dla niego inspiracją do zrobienia zdjęcia. Niniejsza wystawa jest pierwszą publiczną prezentacją fotografii Adama Polańskiego, które wystawiał dotąd na portalach internetowych: www.plfoto.com, www.fotigo.pl oraz www.onefoto.com.
Oprawę muzyczną poniedziałkowego wydarzenia zapewnili, grający bluesowe utwory „Dżemu”: Maciej Świtała i Michał Gołąbek.

Wystawa czynna będzie do 30 stycznia. Z całą pewnością warto ją zwiedzić.