Przybliżenie młodzieży problematyki związanej z Powstaniem Wielkopolskim oraz rozwijanie ich zainteresowań literackich – to cele Powiatowego Konkursu Literackiego Zmagania powstańcze Wielkopolan, który nasza biblioteka zorganizowała – pod patronatem Starosty Nowotomyskiego, Burmistrza Nowego Tomyśla i Burmistrza Opalenicy – wspólnie z Gimnazjum im. Gen. Kazimierza Sosnkowskiego w Opalenicy. Zaproszenie do udziału w nim skierowane zostało do uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Skorzystało z niego 19 uczniów reprezentujących 9 szkół powiatu nowotomyskiego, którzy przedstawili – oceniane przez jury w trzech kategoriach wiekowych – indywidualne prace pisemne w formie kart z pamiętnika, opowiadania, listu, opisu postaci lub miejsca czy – w przypadku najstarszych uczestników – eseju związanego tematycznie z wydarzeniami lat 1918/ 1919. W gronie laureatów konkursu znaleźli się: Dominika Dachtera ( Szkoła Podstawowa im K. Makuszyńskiego w Zębowie), Wojciech Kucz (Szkoła Podstawowa nr 1 im. T. Kościuszki w Nowym Tomyślu), Zuzanna Kraszewska i Filip Krzysztof Ratajczak (Gimnazjum im. Powstańców Wielkopolskich we Lwówku). Wyróżnienia otrzymali: Natalia Strażyńska (Szkoła Podstawowa im. A. Fiedlera w Zbąszyniu), Małgorzata Śmiałek ( Gimnazjum im. Gen. K. Sosnkowskiego w Opalenicy), Sebastian Urbanowicz (Gimnazjum w Borui Kościelnej) i Damian Bartosik ( Liceum Ogólnokształcące im. Prymasa Tysiąclecia ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego w Opalenicy).
W piątek, 12 grudnia, podczas podsumowania konkursu w naszej bibliotece nagrody, ufundowane przez patronującego konkursowi Starostę Nowotomyskiego, wręczył laureatom i wyróżnionym uczestnikom konkursu Wicestarosta Nowotomyski Józef Ast w obecności Dyrektorów szkół oraz reprezentujących Burmistrza Nowego Tomyśla – naczelnika Wydziału Rozwoju i Promocji Eweliny Szofer – Pajchrowskiej i Burmistrza Opalenicy – kierownika Wydziału Organizacji – Feliksa Straburzyńskiego. Przed gośćmi wystąpili młodzi aktorzy, działającego w Nowotomyskim Ośrodku Kultury, Teatru Tymczasowego w utrzymanej w narodowo – patriotycznym tonie etiudzie scenicznej pt. Gdy nie umiera ziarno oraz dzieci z kl. II c ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Nowym Tomyślu śpiewające powstańcze piosenki.

Są rzeczy znane i nieznane, a pomiędzy nimi są drzwi i ja chcę tymi drzwiami być– powiedział Jim Morrison. I stało się… Powstał zespół The Doors z Morrisonem na czele. Jego kontrowersyjna, ale z całą pewnością godna poznania i godna uznania postać została wskrzeszona w czwartkowy wieczór, 11 grudnia w wypełnionej po brzegi sali Nowotomyskiego Ośrodka Kultury.
Tego wieczoru publiczność poznała prawdziwego Jima – wrażliwego poetę: – Chcieliśmy pokazać wrażliwą, inteligentną duszę poety w bezpośredniej konfrontacji z showbiznesem – powiedział współorganizator koncertu – Rafał Putz.
Na scenie wykonawcy: Katarzyna Napierała – śpiew, Michał Cielebąk – instrumenty klawiszowe, Jędrzej Krysztofek – perkusja, Dominik Tuchołka – gitara basowa, Sebastian Koberling – gitara elektryczna i wspomniany wcześniej Rafał Putz – śpiew i prowadzenie, wprowadzili publiczność w klimaty wielkich przebojów The Doors, a wśród 16. zaprezentowanych utworów znalazły się m.in.: „Riders of the Storm”, Touch me”, „Roadhouse blues”, „Waiting for the sun”, Hello, I love you”, „Indian summer”, „Spanish caravan” i „Love street”.
Choć The Doors określa się mianem numeru 1 psychodelicznego rocka, to tak naprawdę – udowodnili to wykonawcy czwartkowego wieczoru – prawdziwa wielkość tego zespołu leży w niemożności jego sklasyfikowania. Na uwagę zasługuje doskonały kontakt wykonawców z publicznością, oraz towarzysząca koncertowi wymowna prezentacja multimedialna, które twórczynią była uczennica nowotomyskiego gimnazjum Jagna Putz.
Koncert, w bardzo klimatycznym nastroju zakończył fragment utworu „Koniec”:
Oto koniec, piękna przyjaciółko
Koniec, moja jedyna przyjaciółko
Koniec
Boli, gdy widzę jak stajesz się wolna
Ale i tak nie pójdziesz za mną
Koniec śmiechu i niewinnych kłamstw
Koniec conocnych zmagań ze śmiercią
Oto koniec

Wrażenia naszych gości:

Wreszcie w Morrisonie dojrzałam poetę, nie tylko rockendrolowca.
/Magdalena Michalszczak – studentka ASP w Poznaniu/

Byłem pod wrażeniem, bardzo mi się podobało. Widać było pasję, perfekcyjne przygotowanie, zaangażowanie, niezły warsztat muzyczny. Nie żałuję, że poświęciłem swój czas na czwartkowy koncert. Ostatnio byłem w Paryżu na Père-Lachaise w Paryżu, gdzie fani Morrisona wrzucają na jego grób skręty, a tu bardzo fajnie była pokazana osoba Morrisona, jako tego lepszego Jima Morrisona.
/Marek Polcyn – dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Nowym Tomyślu/

Był to drugi koncert przygotowany i wykonany przez Rafała Putza, w którym uczestniczyłam, jako widz oczywiście. Świetnie scharakteryzowane sylwetki głównych bohaterów, ciekawie przedstawione koleje losu zespołu. Opowieść trochę smutna, trochę wesoła i również dydaktyczna, ale nie ex cathedra tylko raczej w konwencji zabawnej i gorzkiej ballady.
Widownia wypełniona po brzegi, bardzo dużo młodzieży i widać było, że słuchają w skupieniu – moje dzieciaki z wypiekami na twarzy. Oprócz wartości muzycznych, estetycznych, poznawczych i wszelkich innych na czoło wybiło się przesłanie: każdy kto będzie miał jako pierwszy zawód alkoholik, choćby nie wiem jak miał wiele do zaoferowania, czy powiedzenia, bez względu na wykształcenie, twórczość, światopogląd w ostatecznym rozrachunku przegra sam, własne życie, samotnie i bez uwielbienia tłumów. Na wielkie uznanie zasługują również wszyscy muzycy, wokaliści, którzy współtworzyli spektakl. Dziękuję.

/Aleksandra Tabaczyńska – redaktor „Przewodnika Katolickiego”/

Czwartkowy koncert z naszego bibliotecznego cyklu Wiem, nie wrócisz, który miał miejsce 4 grudnia poświęcony był twórczości Jacka Kaczmarskiego – barda, autora wierszy, tekstów piosenek oraz książek.
Przed licznie przybyłą publicznością, w programie A śpiewak także był sam – historia oczami barda wystąpili studenci poznańskich uczelni: Piotr Dzieszko i Jonasz Chudobski.
Z miłości do słowa tu jesteśmy – powiedział na powitanie Piotr Dzieszko. I rzeczywiście słowo stało się prawdziwym bohaterem tego wieczoru. Wykonawcy zaprezentowali zarówno znane, jak i mniej znane utwory Kaczmarskiego: „Ze sceny”, „Źródło”, „Antylitania na czasy przejściowe” oraz „Jałta”,w której Kaczmarski doskonale wykorzystał jedną ze swoich najlepszych broni – ironię. Przybyli na czwartkowy koncert miłośnicy twórczości Jacka Kaczmarskiego oklaskiwali też „Krajobraz po uczcie”, będący dla Kaczmarskiego utworem fundamentalnym, swoistą panoramą Polski, a także „Listy”, w których to opowiada o kubańskim poecie więzionym przez 20 lat przez reżim Fidela Castro, choć w rzeczywistości jest to opowieść o samym twórcy uwięzionym na obczyźnie oraz jego żonie.
Doskonałe warunki wokalne Piotra Dzieszko dodały szczególnego klimatu i wyrazu temu poetycko-muzycznemu spotkaniu. Swoim silnym, wyrazistym głosem zaśpiewał również: „Rozmowę”, „Zbroję”, słynny „Autoportret Witkacego”, napisaną w Australii „Piosenkę napisaną mimochodem”, „Korespondencje klasowe”, „Arkę Noego”, a także „Modlitwę o wschodzie słońca”, śpiewaną podczas strajków, manifestacji i koncertów „Solidarności”, traktowaną jako swego rodzaju credo tego ruchu. Na koniec publiczność usłyszała utwór, który był podsumowaniem twórczości Kaczmarskiego – „Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego”.
Nasi biblioteczni goście docenili zarówno repertuar, jak i jego wykonanie, nagradzając młodych artystów zasłużonymi brawami. Nie obyło się bez bisu: słynnej „Obławy” w wykonaniu Jonasza Chudobskiego.

Jacek Kaczmarski pozostawił po sobie setki wierszy i piosenek, kilka powieści oraz felietonów. Nie zniknął z pamięci ludzkiej. Jest obecny prawie w każdym domu, w którym z głośników płynie jego głos, jego przesłanie, jego wołanie… Pozostał w świadomości licznych wielbicieli, których uratował od zatracenia się w coraz szybciej pędzącym świecie.

We wtorek, 2 grudnia, w ramach cyklu Spotkań niebanalnych, gościliśmy Annę Barłóg – historyka, archiwistę, muzealnika i autorkę książki „Udział kobiet w Powstaniu Wielkopolskim 1918-1919”. Spotkanie to zorganizowane zostało w ramach obchodów 90. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego 1918/19 w powiecie nowotomyskim i było okazją do poszerzenia wiedzy o historii tego niepodległościowego zrywu o mało dotąd znany jej aspekt związany z zaangażowaniem kobiet w powstańcze działania.
Anna Barłóg w swojej prezentacji przedstawiła rolę kobiet nie tylko podczas działań powstańczych, ale także ich nieoceniony wkład w prowadzone wcześniej przygotowania.
Przeprowadzona przez mnie analiza literatury dotyczącej Powstania Wielkopolskiego oraz kwerenda materiałów archiwalnych potwierdza tezę, iż udział kobiet w powstaniu był znaczny, aczkolwiek trudno jest obecnie oszacować ilościowo to uczestnictwo. Najlepiej udokumentowana jest aktywność kobiet w służbach sanitarno-medycznych, takich przykładów można znaleźć najwięcej. Znacznie słabej udokumentowana jest ich działalność w organizacji żywienia powstańców, pracach w kuchniach polowych iw zaopatrzeniu, a także służba w różnych formach łączności. (…) Oceniając Powstania Wielkopolskie i udział w nim kobiet, należy wziąć pod uwagę lata poprzedzające jego wybuch. Na sukces powstania złożyło się bowiem życie i wychowanie młodego pokolenia Polaków, a było ono efektem działań właśnie żon i matek. (…) Udział kobiet w ruchu patriotyczno-wolnościowym był jednak przez wiele lat niedoceniony. Odczuwała to między innymi Maria z Nogajów, która wyrażał żal, iż nie doceniono poświęcenia jej rodziny, serca i czynów, które jej matką i siostry wkładały w pomoc konspirującym powstańcom i w organizację niepodległościowego zrywu. /Anna Barłóg/

 

Z okazji Mikołajek, 2. grudnia z przedstawieniem Pastorałka wystąpił na bibliotecznej scenie znany nowotomyskim dzieciom poznański Teatr „Krokodyl”, w osobach Tadeusza Falany i jego małżonki Magdaleny. Bohaterami sztuki byli: biedny Maciej, Aniołek, św. Mikołaj i diabły, a jej wymowa jasno wskazywała na to, że trzeba być uczciwym i dobrym, by nie tylko dostać prezent od św. Mikołaja, ale także by żyć spokojnie i szczęśliwie, znajdując łaskę u ludzi i Boga. Niezwykle żywiołowe reakcje dzieci na wszelkie próby diabłów, by sprowadzić Macieja z dobrej drogi jasno wskazywały na to, po czyjej stoją stronie… I oby nie chodziło tylko o prezenty.

Sala wystawowa naszej biblioteki była wypełniona małymi milusińskimi po brzegi. Kolędy śpiewane przez nich, wspólnie z artystami, dostarczyły także dorosłym wzruszających przeżyć. Podobnie jak roześmiane i zaciekawione przedstawieniem buzie. Oby to zainteresowanie nie minęło, a rozwinęło się z wiekiem… Mamy nadzieję, że propozycje kolejnych bibliotecznych spotkań będą sprzyjały rozwojowi zainteresowań nie tylko literaturą, ale i innymi dziedzinami sztuki.

Czwartkowy wieczór, 27 października publiczność przybyła do sali widowiskowej naszej biblioteki spędziła miły czas wśród ciepłych barw jesieni i szeleszczących liści, w zadumie i nostalgii. W klimaty te wprowadzili naszych bibliotecznych gości: Aleksandra Walczak i Wojciech Winiarski oraz ich Jesienne nuty. Zafundowali oni miłośnikom piosenki poetyckiej przepiękną podróż w krainę łagodności. Publiczność przyłączyła się do wspólnego śpiewania tak znanych i lubianych utworów jak np.: „Niebo do wynajęcia”, „Choć pomaluj mój świat” czy „Jedyne co mam”. Na zakończenie wykonawcy zaproponowali publiczności piosenkę wigilijną, a na bis utwór w prawdziwie góralskich klimatach. Artyści zostali bardzo ciepło przyjęci przez naszą publiczność, a ich poetyckie aranżacje piosenek z repertuaru m.in. Skaldów, 2+1, Elżbiety Adamiak i Andrzeja Ciborskiego zostały nagrodzone gromkimi brawami.
Aleksandra Walczak i Wojciech Winiarski nie pierwszy raz wystąpili w naszej bibliotece, koncerty z ich udziałem zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Wielka osobowość sceniczna Aleksandry Walczak i wirtuozeria Wojciecha Winiarskiego, do tego szczypta humoru, stworzony klimat i ciekawe prowadzenie – to cechy ich programów.