Z okazji Światowego Dnia Pluszowego Misia, który przypada 25. listopada, tradycyjnie już, do Oddziału dla dzieci przybyły przedszkolaki, by uczcić święto swoich ulubionych pluszowych maskotek

Tegoroczne obchody Dnia Pluszowego Misia rozpoczęły się w nowotomyskich przedszkolach miesiąc wcześniej – z chwilą ogłoszenia przez nas konkursu plastycznego przeznaczonego dla grup 5 i 6. latków. Jego tytuł brzmiał: „Pluszowy Miś z Wami sprząta las dziś”, a zadaniem grup było wykonanie misia „ekologicznego” z makulatury, plastikowych opakowań i innych niepotrzebnych przedmiotów. Na konkurs wpłynęło 10 prac – I miejsce ex aequo zdobyły grupy: „Misie” z przedszkola nr. 2 „Plastusiowe Osiedle” i „Leśne Duszki” z przedszkola nr. 5 „Słoneczko”. Wyróżnienie specjalne przypadło „Muchomorkom” z przedszkola nr. 2 „Plastusiowe Osiedle”. Pozostałe grupy biorące udział w konkursie otrzymały wyróżnienia i podobnie jak laureaci otrzymali nagrody książkowe.
Zwycięzcy wzięli udział w spotkaniu wypełnionym zabawami i niespodziankami. Ale nie tylko… Nie zabrakło też czasu na małą lekcję ekologii – dzieci dyskutowały o zwyczajach niedźwiedzi i o tym, jak należy zachowywać się w lesie. Otrzymały również zadanie pozbierania śmieci zgromadzonych w kąciku imitującym las i zapełnienia go rysunkami zwierząt leśnych.
W programie uroczystości znalazły się również: piosenki i wiersze o misiach, rysowanie niedźwiadka z zawiązanymi oczami, kalambury oraz mini quiz na temat życia i zwyczajów niedźwiedzi. Na koniec wszyscy obejrzeli wystawę misiów „ekologicznych”.

Dzieci opuszczały bibliotekę nie tylko z nagrodami książkowymi, ale z nowymi wiadomościami na temat misiów pluszowych i prawdziwych niedźwiedzi, a przede wszystkim tego, jak należy zachowywać się w lesie, aby nie zakłócać spokoju mieszkającym w nim zwierzętom.

Gościem listopadowego spotkania w Klubie Miłośników Podróży „Przez Kontynenty” był Łukasz Wierzbicki – poznański podróżnik, odkrywca i popularyzator postaci niezwykłego podróżnika Kazimierza Nowaka, który w latach 30. XX w. przemierzył Afrykę.
Z Łukaszem Wierzbickim, który w książce – „Kazimierz Nowak. Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936” – zebrał i opublikował listy Kazimierza Nowaka z jego afrykańskiej wyprawy, klubowicze spotkali się w czwartek, 20 listopada 2008 r. o godz. 18.00. Przed południem nasz gość spotkał się z dziećmi i młodzieżą gimnazjalną.

Kazimierz Nowak samotnie przejechał Afrykę z północy na południe i z powrotem – przez 5 lat pokonał ponad 40 tys. km na rowerze, konno, pieszo, łodzią i na wielbłądzie. Spotykał się z miejscowymi, gościł na dworze ówczesnego króla Ruandy i na arabskim weselu, handlował z Beduinami, by zdobyć coś do jedzenia. A wszystko opisywał w listach i na pocztówkach przesyłanych do rodziny, w relacjach – reportażach pisanych dla polskiej i zagranicznej prasy. Na samotną wyprawę do Afryki zdecydował się w latach Wielkiego Kryzysu w Polsce. W 1925 r. rzucił pracę w towarzystwie ubezpieczeniowym i postanowił zarabiać na utrzymanie żony i dwójki dzieci, podróżując po świecie, pracując jako korespondent prasowy i fotograf. Na wyprawę ruszył rowerem, bo tylko na taki środek lokomocji było go stać. Najpierw przejechał całą Europę Zachodnią i Południową, by trafić do ogarniętej wojną Trypolitanii (dzisiejsza Libia) w Afryce Północnej. To tam „zachorował” na Afrykę. Postanowił ją poznać i zgłębić. Skończyły mu się pieniądze, więc wrócił do kraju, trochę zarobił i przeczytał wszystko, co było dostępne o Afryce. Potem z siedmioletnim rowerem (ostatecznie rozsypał się w Afryce Południowo – Zachodniej) w listopadzie 1931 r. znów pojawił się na Czarnym Lądzie. Do niedawna mało kto słyszał o Kazimierzu Nowaku i jego szalonej podróży po Afryce. Wszystko się zmieniło, gdy pod koniec listopada 2006 r. – dokładnie 70 lat po tym, jak Kazimierz Nowak powrócił z samotnej pięcioletniej (1931-36) podróży po Afryce – na dworcu PKP w Poznaniu Ryszard Kapuściński odsłonił poświęconą niezwykłemu cykliście, tablicę w kształcie kontynentu afrykańskiego, mówiąc m. in. Nowak zasługuje na to, by jego nazwisko wymieniane było wśród nazwisk największych podróżników świata, by trafiło do wszystkich encyklopedii i słowników.

Autor książek o Kazimierzu Nowaku – Łukasz Wierzbicki jest menadżerem kultury, redaktorem, mieszkającym na wsi pod Poznaniem. Kocha podróże, zarówno te dalekie i egzotyczne, jak i rowerowe oraz konne przejażdżki po okolicy. Zainspirowany opowieściami swojego dziadka odszukał i opracował przedwojenne reportaże Kazimierza Nowaka z wyprawy do Afryki, które opublikowane zostały w książce „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”. Na podstawie tych reportaży powstały opowiadania dla dzieci, zebrane w książce „Afryka Kazika”. Dzięki nim młody czytelnik może poznać niezwykłego podróżnika, który w latach trzydziestych XX w. przemierzył Afrykę na rowerze. Barwne spotkania z mieszkańcami Czarnego Lądu i dziką przyrodą, mrożące krew w żyłach, a niekiedy zabawne przygody z pewnością zainteresują każdego, kto jest ciekawy świata i pasjonujących historii.

 

Jan Kondrak – autor tekstów, kompozytor i obdarzony niezwykłym głosem wykonawca piosenek poetyckich, laureat wielu ogólnopolskich wydarzeń muzycznych, zwany Księciem Lubelszczyzny wystąpił w naszej książnicy.
We wtorkowy wieczór, 18 listopada, zaśpiewał kompozycje światowych i rodzimych bardów, dedykując je naszym bibliotecznym gościom.
Kim jest bard? – Określenie to pochodzi od słowa „brodacz”. – powiedział Jan Kondrak. Współcześnie bard to wybitny artysta, wykonujący własne, literacko i muzycznie dopracowane utwory z towarzyszeniem instrumentu – zwykle gitary. Wśród polskich bardów warto wspomnieć: Jacka Kaczmarskiego, Jana Kelusa, Edwarda Stachurę czy Macieja Maleńczuka, z zagranicznych natomiast: Jacques’a Brela, Leonarda Cohena, Boba Dylana, Bułata Okudżawę czy Włodzimierza Wysockiego.

Jan Kondrak w swoim programie „Bardowie świata” zaprezentował m.in. utwory Bułata Okudżawy: „Niebieski balonik” oraz „Modlitwę Francois Villona” , będącą w rzeczywistości osobistą modlitwą Okudżawy, a powstałą w czasach reżimu Związku Radzieckiego. Bard z Lubelszczyzny zaprosił również publiczność w świat pieśni kanadyjskiego poety, pisarza i piosenkarza – Leonarda Cohena. Z jego repertuaru zaśpiewał „First We Take Manhattan” oraz – przy pomocy publiczności – „In My Secret Life”. Na sali rozbrzmiały też utwory Włodzimierza Wysockiego: „Liryczna” i „Sen (albo Wariacje na tematy cygańskie)”, Jacka Kaczmarskiego „Niech” oraz własne kompozycje Jana Kondraka: „W samą porę” i „Szal”. Każdą z piosenek artysta opatrzał komentarzem, odwołując się do okoliczności powstania utworu, do jego twórcy czy też do ówczesnych realiów społeczno-politycznych. Duże wrażenie wywarł na publiczności, zaprezentowany w „złagodzonej” wersji, zakazany swego czasu utwór Andrzeja Garczarka „Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał”, będący osobistymi przeprosinami za współudział Polski w inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Ciepły klimat spotkania szybko udzielił się publiczności, która chętnie przyłączyła się do wspólnego śpiewania fragmentów piosenek. Bisy zaś były dowodem na to, że prawdziwa piosenka z tekstem zawsze znajdzie swoich wiernych słuchaczy.

Jan Kondrak jest mężczyzną obdarzonym fantastycznym głosem. Głos Kondrak wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Przez czas jakiś, ze względu na blask, siłę i wyjątkową skalę(zwłaszcza górne rejestry) porównywany bywał do głosu Czesława Niemena. Ale na dobrą sprawę nie jest to porównanie najwłaściwsze: Kondrak najlepiej czuje się bowiem w melodyjnych pieśniach o długiej linii melodycznej, w dumkach i zaśpiewach tchnących niedaleką zagranicą. Gdy w roku 1985 zdobył w Krakowie drugą nagrodę Studenckiego Festiwalu Piosenki(jak niegdyś Demarczykówna czy Grechuta) zachwycał głosem, ale zwracał też uwagę autorskimi tekstami. Z czasem okazało się, że teksty Kondraka stanowią wartość, która podobnie jak jego głos – wymyka się spod powszechnych miar. Piosenki pisane przez Mistrza ze Świdnika charakteryzują się bowiem nie tylko poetycką metaforą, nie tylko doskonałą konstrukcją formalną (co w dobie niechlujstwa i amatorszczyzny – ważne nadzwyczaj) , ale także wyjątkową śmiałością leksykalną. Język piosenek Kondraka jest współczesny, „dzisiejszy”, bynajmniej nie dlatego, że autor epatuje młodzieżową czy młodopoetycką nowomową. Kondrak potrafi coś znacznie większego: kodować w swych tekstach jakże charakterystyczny dla naszych czasów, nerwowy i nielinearny rodzaj kojarzenia i porozumiewania się współczesnych ludzi. Mistrzem takiego zapisywania języka był Białoszewski. Kondrak robi to samo, choć zupełnie innymi środkami. Pisze jak maszyna . Ma rzadki w naszej literaturze dar precyzyjnego rysowania charakterów. Dlatego tak wielu chciałoby, by napisał im piosenkę , albo najlepiej- cały recital. A teksty opowiadają o tym, co w duszy, o tym, co człowieka łączy z innymi, o wytrwałości życia – i o tym, że jest jeszcze coś, co nad nami. /www.lfb.lublin.pl/jan.htm/

W ramach obchodów 90. rocznicy Powstania Wielkopolskiego 1918/1919, w poniedziałek, 17 listopada w sali wystawowej naszej biblioteki miało miejsce otwarcie okolicznościowej wystawy pamiątek powstańczych ze zbiorów Eligiusza Tomkowiaka.
Złożyły się na nią ordery, odznaczenia, odznaki, medale, dokumenty, fotografie, mundury, części oporządzenia i uzbrojenia oraz publikacje ze zbiorów naszej biblioteki oraz lokalnych regionalistów, a także pamiątki po nowotomyślanach biorących udział w powstaniu wielkopolskim: Franciszku Helaku, Józefie Ruszkiewiczu i Józefie Tyrchanie, udostępnione przez ich rodziny.
Otwarcie wystawy uświetnił program artystyczny w wykonaniu młodzieży z Gimnazjum im. Powstańców Wielkopolskich we Lwówku zatytułowany „Czas otworzyć okno historii”.

Eligiusz Tomkowiak – historyk wojskowości. Jest członkiem Oddziału Poznańskiego Stowarzyszenia Miłośników Dawnej Broni i Barwy, Klubu Miłośników Dawnych Militariów Polskich w Warszawie. Od trzydziestu lat zbiera wszystko, co związane jest z dziejami Wojska Polskiego od Insurekcji Kościuszkowskiej po czasy współczesne. Jest autorem ponad 80 publikacji z zakresu historii wojskowości, współautorem 4 tomów słownika biograficznego „Kawalerowie Virtuti Militari 1792-1945” i „Słownika biograficznego powstania wielkopolskiego”.

W mojej kolekcji, w której najstarsze eksponaty pochodzą z końca XVIII wieku, tematem wiodącym są pamiątki związane z wydarzeniami w Wielkopolsce lat 1918- 1919. Zbiór tworzą różnego rodzaju dokumenty z tych lat oraz części uzbrojenia i umundurowania, medale, odznaki i odznaczenia. Dopełnieniem jest księgozbiór zawierający dzieła z zakresu historii Powstania Wielkopolskiego 1918-1919, falerystyki, wojskowości i numizmatyki. Zbiór ten powstawał w ciągu ponad trzydziestu lat. Początkiem kolekcji stał się zespół pamiątek rodzinnych, które przez wiele lat były przechowywane w moim domu. Zebrane przedmioty można podzielić na trzy grupy tematyczne: związane bezpośrednio z Powstaniem, dotyczące Wojsk Wielkopolskich oraz nawiązujące do tradycji powstańczej, aż do czasów nam współczesnych. /Eligiusz Tomkowiak/

Serdecznie zapraszamy do zwiedzania wystawy, która czynna będzie do 3 stycznia 2009r.

Propozycją na listopadowe spotkanie członkiń naszego DKK były dwie książki: „Klub mało używanych dziewic” Moniki Szwaji oraz „O sens życia” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego .
Spotkanie, które odbyło się we wtorek, 4 listopada łączyło w sobie dobrą zabawę z jesienną zadumą i refleksją.
Nasze klubowiczki kochają Monikę Szwaję, za to, że – jak same określiły – jest podobna do nas. Jest zwykłą kobietą jak każda z nas, o podobnych problemach i rozterkach. Takie też są bohaterki nie tylko „Klubu mało używanych dziewic”, ale i innych książek Szwaji – osadzone w realnym świecie, z masą pomysłów w głowach, często żyjące w pogmatwanym i niełatwym świecie. Klubowiczki przyznały, że książki Szwaji działają na nie jak swoistego rodzaju odstresowywacze. Nie ma nic lepszego na chandrę jak kilka stronic ulubionej powieści autorki. „Klub Mało Używanych Dziewic” to – wbrew prowokującej nazwie – coś niemal tak niewinnego, jak drużyna harcerska. Matkami założycielkami są cztery niezależne kobiety, których celem nie jest złapanie wreszcie chłopa (nie da się ukryć, lata lecą), lecz – w pewnym sensie – poprawianie rzeczywistości. Mają w sobie coś z dzielnych pozytywistek, choć, broń Boże, nie są w typie Siłaczek padających na posterunku. Skuteczność – oto ich dewiza. Inteligencja i wdzięk pomagają im osiągać cele. Może nie wszystkie i może nie do końca, ale życie nie ma przecież wiele wspólnego z bajkami poczciwej babuni…

Na drugą książkę, o której rozmawiałyśmy tego wieczoru składają się teksty publicystyczne i reporterskie Antoine’a de Saint-Exupéry – niezwykła rzecz, nie tylko dla miłośników autora Małego Księcia. To zbiór tekstów napisanych w latach 1926­1943. Publikowanie ich jako całości nie było zamierzeniem autora, ukazywały się one pojedynczo na łamach francuskich gazet. Pierwsza grupa tekstów to reportaże – wynik współpracy Exupéry’ego z periodykami, przez które był wysyłany do ZSRR i Hiszpanii. Odnotowuje w nich swoje obserwacje życia społecznego i politycznego Rosjan, relacjonuje przebieg wojny domowej w Hiszpanii. Drugą grupę stanowią dwa listy, otwarty list do Francuzów i list do generała „X”. Autor zawiera w nich troskę o przywróceniu sensu życia ludzi, którzy przez wojenne zawirowania zagubili go i stają się podobni maszynom. W tomie znajduje się także Lotnik – opowiadanie napisane w 1926 roku, pierwszy opublikowany tekst literacki Exupery`ego; przedmowy do książek o tematyce lotniczej, a także fascynujący, obrazowy opis walki pilota z cyklonem. Całość charakteryzuje się właściwym autorowi Nocnego lotu niezwykłym stylem, wypełniona jest głębokimi przemyśleniami nad sensem ludzkiej egzystencji, jest pochwałą pokoju, który pozwala człowiekowi godnie przeżywać życie. Książka ukazuje się w koedycji z Polską Fundacją im. Antoine`a de Saint-Exupéry’ego.

W środę, 12 listopada w przytulnym wnętrzu naszej czytelni zebrało się kameralne grono miłośników kina.
W ramach cyklu Spotkań niebanalnych zaproponowaliśmy nowotomyślanom podróż śladami wielkich twórców kina. Bohaterem spotkania był komik wszech czasów – Charlie Chaplin. Historię jego życia i twórczości przedstawił znany w środowisku poznańskim, i nie tylko, dr Mikołaj Jazdon – filmoznawca, adiunkt w Zakładzie Filmu i Telewizji UAM, Dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Off Cinema”. Jest autorem książki „Dokumenty Kieślowskiego”,redaktorem tomu „Polskie kino niezależne”,autorem artykułów publikowanych na łamach „Kwartalnika Filmowego”, „Czasu Kultury”, „Images” oraz opracowań do edycji DVD (Polska Szkoła Dokumentu) z filmami dokumentalnymi Kazimierza Karabasza, Krzysztofa Kieślowskiego i twórców „czarnej serii”. Jest również współscenarzystą telewizyjnej serii „Sztuka dokumentu”, przedstawiającej sylwetki wybitnych polskich reżyserów dokumentalistów. Od lat 90. związany jest z kinem amatorskim i niezależnym, kiedy to rozpoczął realizację filmów w Amatorskim Klubie Filmowym „AWA” w Poznaniu. Zrealizował wówczas kilkanaście filmów dokumentalnych, z których wiele zdobyło liczne festiwalowe nagrody. Są wśród nich, między innymi, „Oczekiwanie”, „Ostatnie spotkanie z Krzysztofem Kieślowskim”, „Polonistka”, czy „Autograf”. Mikołaj Jazdon prowadzi W Centrum Kultury „Zamek” Klub Krótkiego Kina, gdzie od lat prezentuje filmy krótkometrażowe, organizuje spotkania autorskie i promuje kino niezależne. Za swą działalność otrzymał dwukrotnie Nagrodę Artystyczną Miasta Poznania, nagrodzono go też Medalem Młodej Sztuki.Środowe spotkanie było ciekawe nie tylko z uwagi na wielkość postaci Charliego Chaplina, ale również ze względu na doskonałą znajomość tematyki i prawdziwe zamiłowanie do kina dra Jazdona, który wzbogacił swoją prezentację o skrupulatnie dobrane fragmenty filmów. Widok Chaplina z jego charakterystycznym sposobem chodzenia, ubiorem i specyficznymi dla niego gagami wywoływał szczery śmiech wśród naszych gości.Sir Charles „Charlie” Spencer Chaplin (ur. 16 kwietnia 1889 w Londynie, zm. 25 grudnia 1977 w Szwajcarii) – najbardziej znany hollywoodzki aktor okresu kina niemego, później występował także w filmach udźwiękowionych i zajmował się reżyserią. Jego najbardziej znaną postacią filmową był tramp z manierami dżentelmena, noszący ciasny żakiecik, przyduże spodnie i buty, melonik, bambusową laseczkę i wąsik. Chaplin był jedną z najbardziej kreatywnych osobistości w erze niemego kina – grał w filmach, reżyserował, był producentem, scenarzystą i kompozytorem. Według rejestrów imigracyjnych, przyjechał do Ameryki z trupą Karno 2 października 1912 roku. Tam zauważył go producent filmowy Mack Sennett, który zatrudnił go do swojego studia Keystone Film Company. Był prawdziwym urzeczywistnieniem „american dream” – chłopiec pochodzący z angielskich nizin społecznych stał się legendą amerykańskiego kina.

28 lipca minęło 10 lat od śmierci Zbigniewa Herberta, jednego z najwybitniejszych polskich poetów i myślicieli, którego wpływu na kształt współczesnego świata nie sposób przecenić. W tym roku przypada 10. rocznica jego śmierci. Z tej okazji Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął w lipcu 2007 uchwałę o ustanowieniu roku 2008 Rokiem Herberta: „W dobie kryzysu wartości i bolesnego zwątpienia stał twardo po stronie zasad: w sztuce – kanonu piękna, hierarchii i rzemiosła, w życiu – kodeksów etycznych, jasno odróżniających dobro od zła (…) Wprowadził do polszczyzny formułę – przykazanie – słowa „Bądź wierny. Idź!” – czytamy w sejmowej uchwale.
Kulminacyjnym punktem obchodów ROKU HERBERTA w naszej bibliotece był Poranek z Herbertem w dn. 7 listopada 2008 r. Uczniowie Zespołu Szkół nr 2 im. Stanisława Staszica wzięli udział w warsztatach literackich pt. „Lekcja z Panem od Poezji”, które przygotował i prowadził prof. Przemysław Czapliński z UAM w Poznaniu, historyk literatury i krytyk literacki, znawca poezji Herberta. Podczas warsztatów wspólnie analizowano wiersze: „U wrót doliny”, „Żeby tylko nie anioł”, „Zegarek na rękę”, „Śmierć pospolita” i „Wyspa”.
Po części warsztatowej grupa sceniczna „Kuślińskie Maski” zaprezentowała widowisko teatralne oparte na poezji Herberta – „Wieczór z Herbertem”. Autorką scenariusza, wyróżnionego I miejscem w konkursie zorganizowanym przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu jest bibliotekarka z Kuślina – Maria Czekała. Aktorzy ukazali publiczności – którą stanowiła młodzież – jej własny świat. W ten beztroski świat wkrada się niczym zjawa postać poety, którego obecność dokonuje ważnych zmian nie tylko w zachowaniu i podejściu do obowiązków młodych ludzi, ale również wnosi świeżość w ich umysły, rodzi chęć poszukiwania i tworzenia.

Zbigniew Herbert (ur. 29 października 1924 we Lwowie) – poeta, eseista, dramatopisarz, autor słuchowisk; kawaler Orderu Orła Białego. Z wykształcenia ekonomista i prawnik. W czasie wojny był żołnierzem AK. Jako poeta zadebiutował na łamach prasy w 1950; jego debiut książkowy, tom wierszy „Struna światła” ukazał się w 1956. Do najbardziej cenionych dzieł Herberta należy cykl utworów o Panu Cogito, postaci zanurzonej we współczesności, a jednocześnie mocno zakorzenionej w europejskiej tradycji kulturowej. W latach 80. Herbert stał się sztandarowym poetą polskiej opozycji. Od 1986 mieszkał w Paryżu, gdzie współpracował z „Zeszytami Literackimi”; do Polski wrócił w 1992.

Na każdy jego wiersz się czekało, każdą kolejną książkę omawiało w gronie miłośników poezji jako wydarzenie artystyczne i moralne wielkiej wagi. Można było ręką zasłonić nad wierszem nazwisko autora, a i tak tekst jego był zawsze rozpoznawalny. Dane mu było mówić głosem własnym, co zdarza się tylko wielkim artystom. Jego twórczość to w literaturze, nie tylko polskiej, ale i światowej, wartość bezwzględna. Czas jej nie skruszy, bo zawsze będą czekały ludzi dramatyczne wybory, nadzieje i złudzenia, i konieczność rozpoznania prawdy w zamęcie rzeczywistości. A o tym właśnie pisał Herbert aż do śmierci. Należy mu się wieczność, że robił to tak pięknie. /Wisława Szymborska/

Do wieloletniej już tradycji należy organizowanie przez poznański Oddział Związku Literatów Polskich Międzynarodowych Listopadów Poetyckich, odbywających się na terenie Poznania i województwa wielkopolskiego. Celem tego przedsięwzięcia jest popularyzacja współczesnej poezji polskiej i zagranicznej jak i promowanie kultury polskiej wśród pisarzy zagranicznych.
W ramach Międzynarodowych Listopadów Poetyckich, zarówno w szkołach jak i bibliotekach odbywają się spotkania i lekcje poetyckie.
W tym roku, 6 listopada, nasza książnica gościła trzech poetów: Zbigniewa Gordzieja, Krystynę Konecką i Karla Grenzlera. Goście zwiedzili wszystkie działy biblioteki a następnie udali się do szkół ponadgimnazjalnych, by tam podczas lekcji poetyckich spotkać się z młodzieżą. Zbigniew Gordziej odwiedził Zespół Szkół Ogólnokształcących i Policealnych, Krystyna Konecka Zespół Szkół nr 2 im. Stanisława Staszica, a Karl Grenzler – Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych w Starym Tomyślu. Przyjazny klimat tych poetyckich spotkań pomógł przybliżyć młodzieży obraz poetów, ich twórczość oraz artystyczną wrażliwości. Spotkania te stały się również inspiracją do własnych, twórczych poszukiwań.

Zbigniew Gordziej – prezes Zarządu Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu. Debiutował wierszem „Rozmowa” opublikowanym w „Przeglądzie Konińskim” w roku 1982. Pierwszy zbiór jego wierszy „Bezdomni w Domu” ukazał się w roku 1992 w Poznaniu. Kolejne tomiki: „Trzecia w układzie” , „Na skraju pamięci” , „W jaskiniach dni” , „Erupcja milczenia” , wybór wierszy „Sonata Zagłady” , „Twarz jutra” . Jest także autorem zbioru opowiadań „Prokop” oraz „Spotkanie z karłem” . Jego wiersze zostały zamieszczone w almanachu „Przedpole” , oraz w języku polskim i niemieckim w tomach zbiorowych „Interpretacje. Wiersze. Gedichte” , „W świecie słów. In der Welt der Worte” , „Podróż sentymentalna. Sentimentale Reise” . Współautor poetyckiego tomu „Pocałunek Erato. Der Kuss der Erato” , w którym wiersze zamieścili poeci polscy i niemieccy. Opowiadanie „Polowanie” ukazało się w almanachu „Żywa droga” . Wiersze i utwory prozatorskie zamieścił w polskich i zagranicznych czasopismach literackich, w prasie regionalnej i lokalnej, w Polskim Radiu, w telewizji. Poezję Zbigniewa Gordzieja przetłumaczono także na język czeski i hiszpański. Jest laureatem ogólnopolskich konkursów literackich: „Milowego Słupa”, o Statuetkę „Drewnianej Sowy”.

Krystyna Konecka jako poetka debiutowała w katowickich „Poglądach” w 1972 roku. Od wielu lat jej specjalnością jest sonet oraz sonetti a corona. Wydała kilkanaście książek i arkuszy poetyckich (m.in. „Sonety codzienne”, „Pory mroku”, „Powrót z Erolandu”, „Ślady na jeziorach”, „Sonety litewskie”, „Znad Wilii”, „Miejsca”, „Cisza”, „A.M.”, „Żegnaj, Kornwalio”, „Ogrody Szekspira. Shakespeare`s Gardens”) i reporterskich („Koreański koń Czhollima”, „Kraj porannej ciszy”). Jej wiersze prezentowane są w polskich oraz zagranicznych czasopismach i antologiach. Za książkę „Pory mroku” poetka otrzymała twórczą Nagrodę Wojewody Białostockiego, za „Ciszę” – Nagrodę im. Wiesława Kazaneckiego. Tom sonetów „Ogrody Szekspira” z fotografiami autorstwa K. Koneckiej został wyróżniony podczas XXVI Międzynarodowego Listopada Poetyckiego, a w roku 2004 – wraz z przekładami córki poetki, Ewy Sherman – włączony do zbiorów bibliotecznych The Shakespeare Centre (Stratford-upon-Avon, England). Wiersze z tej książki zostały też uhonorowane Nagrodą Specjalną – pucharem Prezesa ZG ZNP w konkursie literackim „O Buławę Hetmańską”. W roku 2006 ukazał się album fotograficzny K. Koneckiej „Chwile i lata” – na XXXV Warszawską Jesień Poezji. Jest m.in. członkiem The Anglo Polish Society of Bristol and the South West, England.

Karl Grenzler. Zajmuje się tłumaczeniami polsko-niemieckimi i niemiecko-polskimi, przede wszystkim poezji. Członek Stowarzyszenia Twórczego POLART w Krakowie, Związku Literatów Polskich oraz Lübecker Autorenkreis w Lubece. Uczestniczył w różnych imprezach literackich m.i.: „Światowe Dni Poezji” pod patronatem UNESCO w Warszawie, 2002-2004, „Warszawska Jesień Poezji”, 2003-2007, „Port Poetycki” w Bydgoszczy, 2004-2006, „Międzynarodowa Jesień Literacka Pogórza”, 2005, „Maj nad Wilią” w Wilnie, 2006-2007, „Międzynarodowy Listopad Poezji” w Poznaniu, 2006.