Ponoć taniec brzucha może tańczyć każda kobieta i nie ma tutaj znaczenia wiek, budowa ciała czy sprawność fizyczna. Taniec orientalny pozwala lepiej rozumieć własne ciało, zwiększa pewność siebie i zmienia postawę. Kobiety stają się śmielsze, bardziej kobiece i zalotne. Taniec brzucha to również świetna gimnastyka, bo wbrew nazwie angażuje wszystkie części ciała.
O tych i innych zaletach tańca brzucha przekonały się panie, które w czwartek, 24 kwietnia br., przybyły do naszej biblioteki na warsztat z tancerką Anią Zduńczyk, który odbył się w ramach Spotkań niebanalnych.
Ania Zduńczyk taniec brzucha tańczy od półtora roku. Prowadzi zajęcia w Zielonej Górze, Gorzowie i w Żarach, często też występuje w pokazach m.in.w cyklu „Okna wyobraźni” w „4 różach dla Lucienne”, na „Imieninach Anny”, w czasie festiwalu „Kolory Życia” i na Flisie Odrzańskim. Energia i radość, jaką sprawia jej taniec są niesamowite i udzielają się widzom.

Taniec brzucha (taniec arabski, taniec orientalny) jest to rodzaj tańca solowego, wykonywanego głównie, ale nie wyłącznie przez kobiety, popularnego na terenach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Jego najważniejsze cechy to ruchy bioder, brzucha, biustu i ekspresyjne gesty rąk. Elementem bardzo charakterystycznym jest tzw.shimmy, czyli drżący ruch bioder wprawiającego w drgania również brzuch tancerki. Można wykonywać także shimmy innych części ciała np. biustu. Właściwe ruchy mięśni brzucha występują bardzo rzadko i jest ich tylko kilka. Oprócz typowych elementów dla tego gatunku, można zauważyć elementy zaczerpnięte z orientalnych tańców folklorystycznych, tańca współczesnego, a nawet baletu.

Nasz biblioteczny cykl „Wiem, nie wrócisz”, który wspomina wielkie, nieobecne już wśród nas osobowości polskiej i zagranicznej sceny muzycznej cieszy się wielkim uznaniem nowotomyślan. Wielu z nich przypomina sobie twórczość dawnych idoli, powracając tym samym do czasów swojej młodości, wielu też dopiero na koncercie odkrywa i zapoznaje się z twórczością danej gwiazdy. Cykl ma charakter poznawczy. Prezentowane są nie tylko utwory, ale również postać artysty, jego życie w nawiązaniu do realiów społecznych i politycznych, w jakich przyszło mu tworzyć.

W czwartek, 3 kwietnia na licznie zgromadzoną publiczność czekała kolejna z tego cyklu muzyczna przygoda. Ze względu na duże zainteresowanie oraz rodzaj muzyki koncert został zorganizowany w gościnnym Nowotomyskim Ośrodku Kultury.
Tym razem bohaterem wieczoru był legendarny zespół Breakout. W świat big beat’u, bluesa i poezji Bogdana Loebla wprowadzili publiczność: Aneta Koberling (śpiew), Katarzyna Napierała (śpiew), Jagna Putz (śpiew), Rafał Putz (śpiew, gitara), Martyna Nieścierowicz (pianino), Rozalia Siuba (flet), Krystian Klorek (gitara basowa), Sebastian Koberling (gitara) i Jędrzej Krysztofek (perkusja).Wspaniałe interpretacje piosenek nagradzane były wielkimi brawami. Cały koncert, wzbogacony o prezentację multimedialną, w bardzo ciekawy sposób poprowadził Rafał Putz. W koncercie usłyszeliśmy m.in. takie przeboje z repertuaru Breakout jak: „”Wyspa”, „Zaśpiewam ci tak”, „Na drugim brzegu tęczy”, „Chciałabym być słońcem”, „Kiedy byłem małym chłopcem” i „Modlitwa”.

We wtorek, 1 kwietnia o godz. 18.00, w sali wystawowej naszej biblioteki odbył się wernisaż prac Marii Pelec-Gąsiorowskiej„Zatrzymaj się…”.
Na ciekawą ekspozycję jej dzieł złożyły się akwarele oraz plansze graficzne. Tego wieczoru naszymi gośćmi byli nie tylko admiratorzy sztuki z naszego miasta, ale również przyjaciele artystki z Poznania oraz jej studenci z „Uniwersytetu Trzeciego Wieku”, na którym jest wykładowcą.

Maria Pelec-Gąsiorowska – graficzka, malarka, zajmuje się scenografią i architekturą wnętrz, projektowała kostiumy i drobne formy biżuteryjne. Od 1982 r. związana ze Związkiem Polskich Artystów Plastyków Okręgu Poznańskiego – Sekcja Grafiki. Od roku 1993 prowadzi Sekcję Plastyczną Towarzystwa „Uniwersytet Trzeciego Wieku” według własnego programu autorskiego, ukierunkowanego na terapeutyczne funkcje sztuki. …Techniką malarską, którą Maria Gąsiorowska uprawia od wielu lat jest akwarela. Z przenikających się plam koloru układanego na papierze nieomylnym dotknięciem pędzla powstały malowane nie zawsze z natury pejzaże nadmorskie i górskie. Przyglądanie się naturze w trakcie porannych spacerów artystka przetworzyła w autonomiczne obrazy, zatrzymując naszą uwagę na pustym rozległym krajobrazie, który jest domeną życia natury zmieniającej się w rytmie cyklu pór roku…/Beata Rymkiewicz/

…W bogatej i różnorodnej twórczości Marii Pelec-Gąsiorowskiej nie można pominąć plansz graficznych, wykonanych dla poznańskiego Ośrodka Telewizji. Są one niemal wizytówką poznańskiej artystki, a z drugiej strony stanowią swoiste singum temporis i są obiektami z poprzedniej epoki, dodajmy „przedkomputerowej”. I choć Maria Gąsiorowska nie była jedyną autorką tych plansz, to spod jej ręki wyszło ich zdecydowanie najwięcej…/Jarosław Mulczyński/

Wystawa będzie czynna do 22 kwietnia. Serdecznie zapraszamy!